Jestem Italia.
W czerwcu 2020 roku z okazji urodzin chciałam wypróbować technikę malowania zwaną pouringiem, czyli wylewanie akrylowej farby na płótno po uprzednim przygotowaniu jej, aby miała płynną konsystencję. Zanim kupiłam wszystkie potrzebne mi rzeczy, musiałam przepatrzeć prawie cały YouTube zagraniczny, by dowiedzieć się co i jak, a, że każdy miał swoje rozwiązania, to musiałam wybierać z nich te, które mi najbardziej odpowiadały. Rozłożyłam sobie na podłodze reklamówki, które wiedziałam, że nie przepuszczą mi farby na podłogę, na słoikach położyłam bardzo małe płótna i gdzieś z boku przygotowałam farbę, starałam się robić tak jak widziałam na filmie, byłam zestresowana i podekscytowana... Bardzo mi się to spodobało, więc zaczęłam dokupywać płótna, farby, inne potrzebne rzeczy jak kubki, mieszadełka, pinezki do tablicy korkowej, taśmę malarska, papier do pieczenia itd.
A zamiast reklamówek używałam pociętych kartonów, ale nie polecam, bo puchną.
Tworząc jako nowicjusz czułam się jakbym miała wsparcie od jakiejś energii, bo powstawały na moich obrazach różne stwory. To jest mega satysfakcjonujące jak nagle pojawia się przed oczami jakiś zwierzak albo stworek! Poniżej dodam kilka starych zdjęć moich pierwszych obrazów, niektóre zdjęcia są zrobione jak obraz był jeszcze mokry.

Ten niebiesko-turkusowy obraz przedstawiający w moich oczach ptaka był wykonany techniką flip cup, czyli położenie na płótno pełnego kubka farby, odczekanie chwile i uwolnienie jej by ją rozprowadzić po płótnie. Niestety znacznie ściemniał i już nie jest tak wyraźny, ale dalej go bardzo lubie.

Tutaj, jeśli się nie mylę próbowałam swoich pierwszych nagrań wylewania farby, on też był robiony techniką flip-cup, ale dodatkowo dodałam do niego serum do włosów, do białej farby, dzięki czemu powstały te postacie. Na początku zobaczyłam tukana, resztkę z niego widać tutaj po lewej stronie w górnym rogu. Ale zanim się zorientowałam to było już za późno. Później zauważyłam tą jakby wielką rybę po prawej. A na koniec najlepsze... ale jeszcze tylko wspomnę, że nie polecam używania oleistych substancji do tej techniki, jeśli ma się zamiar obraz później zabezpieczać werniksem, bo trzeba go dokładnie umyć i czasami się może coś przeoczyć, nie domyć i niestety powstają wtedy kratery w miejscu, gdzie jest dalej tłusto.
Tam w górnym prawym rogu pojawił się on! To najlepsza część tego obrazu, no słodki on jest! 💖
Ten obraz był jednym z pierwszych, pierwszych, powstał z myślą o rodzicach i podoba się każdemu, kto go widzi. Oczywiście dałam go im.
Te stworki... tutaj też użyłam serum do włosów.
No i tak wylewanie farby na obrazy zostało moją pasją. Robię też super kartki okolicznościowe, ale obrazy sprawiają mi trochę więcej przyjemności, chociaż to nie znaczy, że nie lubię robić kartek. 😂
Zanim ogarnę jak działa ta strona, to wstawię tutaj moje social-media.
⛤ Główny Instagram, gdzie przesiaduję:
⛤ Instagram, gdzie zamieszczam obrazy na sprzedaż:
Mam ich wiele, więc nie jestem w stanie ich wszystkich tu zamieścić, więc najlepiej jest się ze mną skontaktować i zapytać co tam mam.. 😂
⛤ Instagram, gdzie zamieszczam kartki okolicznościowe na sprzedaż:
Tam dodaje wszystkie kartki, jakie mam.
⛤ Filmy z wylewaniem farby dodaje na YouTube:
Nie wiem jeszcze czy dodawać filmy przyśpieszone, czy w normalnym tempie, a może obie wersje?
⛤ Tiktok, gdzie dodaje czasami krótkie filmy "SHEIN HAUL" albo inne pierdoły na które wpadnę oraz filmy, które są też na YT:
⛤ Mam jeszcze Facebooka, gdzie prawie nikt się nie pojawia, więc tam tylko aktualizuje rzeczy na sprzedaż, bo niektórzy moi klienci nie posiadają Instagrama:
Komentarze
Prześlij komentarz